• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

***

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
26 27 28 29 30 31 01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 01 02 03 04 05

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Styczeń 2011
  • Grudzień 2010
  • Listopad 2010
  • Październik 2010
  • Wrzesień 2010
  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Listopad 2009
  • Październik 2009
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Styczeń 2009
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Maj 2007
  • Kwiecień 2007
  • Marzec 2007
  • Luty 2007
  • Styczeń 2007
  • Grudzień 2006
  • Listopad 2006
  • Październik 2006
  • Wrzesień 2006
  • Sierpień 2006
  • Lipiec 2006
  • Czerwiec 2006
  • Maj 2006
  • Kwiecień 2006
  • Marzec 2006
  • Luty 2006
  • Styczeń 2006
  • Grudzień 2005
  • Listopad 2005
  • Październik 2005
  • Wrzesień 2005
  • Luty 2004

Archiwum 10 stycznia 2006


Bez tytułu

Zauwazylam, ze ostatnio nie jestem ani wesola, ani smutna. Czuje sie jakas taka zawieszona pomiedzy tym wszystkim co mnie otacza.

Choroba taty i jego pobyt w szpitalu... Na poczatku bylo bardzo ciezko, lecz juz sie przyzwyczailam do codziennych wyjazdow. Gdybysmy nie przyjechaly z mama byloby mu bardzo smutno....

Moje rozpaczliwe poszukiwanie uczucia... Czuje potrzebe bycia z kims... A moze to tylko moj wymysl? Nie wiem, ale chyba potrzeba mi tego...

Moj sposob bycia. Moi przyjaciele i znajomi sie do tego przyzwyczaili, lecz nowo poznani ludzie moga mnie roznie odbierac. Przywiazuje zbytnia uwage do szczegolow.

Moja niecierpliwosc, ktora zawsze wszystko psuje...

Az wreszcie moje swiatelko nadzieji... Pojawil sie niedawno, ale zdazyl do siebie przyzwyczaic i stac sie kims waznym w moim zyciu. Moj Wojownik Swiatla... Moj Przyjaciel... Tylko przyjaciel... i niech tak zostanie...

Kazdego dnia pojawiaja sie na mojej drodze promyki, ktore rozswietlaja mrok otaczajacego mnie swiata. Ostatnio bylo to serduszko WOSP na pizamce taty, usmiech przypadkowego przechodnia, ktory pomogl pozbierac porozsypywane zakupy, usmiech taty, sms "spij dobrze" od Wojownika....

Zycie jest piekne pomimo wszystko!

10 stycznia 2006   Komentarze (5)
Zagubiona_dusza | Blogi